Strona główna arrow Czytelnia arrow Fascynująca historia arrow Gnostycy i ich pisma
Musisz tego posłuchać
Strona główna
Aktualności
Skrzynka intencji
Forum Duchowej Pomocy
Nasze świadectwa
Czytelnia
Galeria Sola Fide
Polecane strony
Sola Gratia
Napisz do nas
Multimedia
Zaloguj Się Wyszukaj Jeśli chcesz taki serwis
Często czytane:
Gościmy
Aktualnie jest 4 gości online
Licznik odwiedzin
odwiedzających: 1495313
Gnostycy i ich pisma PDF Drukuj E-mail
Czy gnostycy byli pierwotnymi chrześcijanami? Czy ich ewangelie spisali ci, których imiona noszą? Dlaczego tzw. Ewangelie Judasza, Tomasza czy Filipa nie znalazły się w nowotestamentowym kanonie?

W 1945 roku wieśniak Muhammed Ali, szukając złota ze swoim bratem w egipskim Nag Hammadi, natrafił na bibliotekę gnostyków z IV wieku. W zakopanym dzbanie znalazł 52 pisma w 13 kodeksach, czyli księgach. Początkowo bracia nie wiedzieli, że mogą na nich zarobić, a ich mama używała papirusów jako podpałki do pieca. Uratowane księgi trafiły do muzeum w Kairze.

            Wśród pism z Nag Hammadi było kilka ewangelii, w tym tzw. Ewangelia według Tomasza i Ewangelia według Filipa, które powstały w II i III wieku. Ewangelie gnostyków nazywamy pseudoepigrafami, gdyż nie napisali ich apostołowie, których imiona noszą. Powstały po ich śmierci, a gnostycy podpisali je tylko imionami apostołów, aby zwiększyć ich popularność wśród chrześcijan. Podobnie rzecz ma się ze znalezioną kilkadziesiąt lat temu, a datowaną na III wiek tzw. Ewangelią Judasza, o której istnieniu świat dowiedział się w kwietniu.
        

Nauka gnostyków

Gnostycyzm był wpływowym nurtem religijnym w pierwszych wiekach. Nie przekształcił się w system religijny, ale miał licznych zwolenników, którzy wyznawali różne, często sprzeczne poglądy. Ale łączyło ich jedno – wszyscy wierzyli, że do zbawienia potrzebna jest wiedza ezoteryczna. Opierała się ona na duchowych objawieniach i naukach zaczerpniętych z religii greckiej, perskiej, babilońskiej, egipskiej, judejskiej i chrześcijańskiej. Jedna z najbardziej wpływowych gałęzi gnostycyzmu, manicheizm, wywarła piętno nawet na wschodnich religiach (dotarła aż do Chin), przejawiając się w średniowiecznym ruchu bogomiłów i katarów, a także we współczesnych kierunkach ezoterycznych, na przykład w teozofii.

            Gnostycy, idąc za Platonem, postrzegali materialny świat jako więzienie niematerialnej duszy, co zrodziło wśród nich dwie postawy. Część żyła niemoralnie w przekonaniu, że skoro ciało jest grzeszną skorupą, która więzi ducha, to można folgować jego żądzom, bo i tak skazane jest na zniszczenie. Większość jednak obierała postawę ascetyczną, umartwiając ciało, traktując seks, małżeństwo i macierzyństwo jako rzeczy zbędne, które nawrócony człowiek ma odrzucić, gdyż należą do świata materialnego, a więc złego. Wśród późniejszych sekt gnostyckich popularność zyskała magia oraz pseudonaukowe spekulacje powiązane z numerologią i astrologią, które są charakterystyczne dla ruchów ezoterycznych (1).

            Pisma gnostyków nie były sekretem przed odkryciem w Nag Hammadi. Wiemy o nich dzięki takim pisarzom chrześcijańskim jak Ireneusz (130-200), Hipolit (170-236), Tertulian (160-220), Epifaniusz (310-403), którzy poświęcili im sporo miejsca w swoich dziełach, przestrzegając przed ich treścią i wykazując, że zawarte w nich poglądy są sprzeczne z nauką Jezusa i apostołów. Odkrycie w Nag Hammadi dowiodło, że ich ocena nie była tendencyjna, jak kiedyś podejrzewano.

            Jedną z podstawowych różnic między pismami gnostyków a Pismem Świętym jest odrzucenie Boga Stwórcy. Najbardziej wpływowy gnostyk, Walentyn (II wiek n.e.), wielki zwolennik Platona, od którego przejął część poglądów, pouczał o istnieniu hierarchii duchowych istot zwanych eonami. Jeden z niższych eonów imieniem Sophia upadł i przez to zrodził Demiurga. Gnostycy utożsamiali Demiurga ze starotestamentowym Bogiem Jahwe, który stworzył według nich zły świat, ponieważ duchowe istoty są w nim uwięzione w materialnych ciałach. Gnostycy, uważając, że Bóg Jahwe trzyma ludzkość w niewoli, gardzili Nim i Jego Prawem. Stworzone przez Niego życie na ziemi uważali za błąd, spychając na Niego odpowiedzialność za grzech i jego skutki. W upadku Adama i Ewy doszukiwali się wyzwolenia, zaś w wężu, który zwiódł pierwszych ludzi – źródła gnozy, a więc swej mądrości.

            Kwestia grzechu i odkupienia była największą różnicą między nimi a chrześcijanami. Według biblijnego chrześcijaństwa, główny problem ludzkości tkwi w grzechu, natomiast według gnostyków – w braku sekretnej wiedzy. Chrystus był według nich eonem, który wszedł w ludzkie ciało Jezusa po to, by uwolnić ludzi ze świata materii, ale nie dokonał tego przez niewinną śmierć za nas na Golgocie, jak uczy Biblia, lecz przynosząc ludziom gnozę. Znajomość gnozy (tajemnej wiedzy), a nie Jego ofiara przywróci ludziom utraconą boskość – uczyli gnostycy. Przesłanie to znajdziemy np. w Ewangelii według Tomasza, która głosi, że człowiek ma światłość w sobie i musi ją tylko odkryć (2). Jezus natomiast nauczał, że duchową światłość możemy znaleźć jedynie w Bogu: „Ja jestem światłością świata; kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światłość żywota” (J 8,12).

            Według gnozy, królestwo Boże i duchowy wzrost są ugruntowane na człowieku, a nie na Chrystusie (3). Ludzie nie potrzebują zbawienia z grzechu, ale z niewiedzy, a skoro do zbawienia konieczna jest gnoza, to znaczy, że zbawienie osiągną tylko gnostycy. Reszcie ludzkości gnostycy nie dawali żadnych szans na zbawienie, co pokazuje, jak wielka była elitarność i arogancja ich religijności (4).

            Gnostycyzm nie był pierwotną formą chrześcijaństwa, co sugeruje „Kod Leonarda da Vinci”. Chrześcijaństwo i gnostycyzm wykluczały się wzajemnie. Podobieństwa między nimi są pozorne. Polegają na podobnej terminologii, używaniu imienia Jezusa i apostołów, a także na posługiwaniu się takimi formami literackimi jak ewangelie. Pod względem teologicznym jednak wykluczają się wzajemnie. Chrześcijaństwo wyrasta ze starotestamentowego monoteizmu, w którym materia i duch stanowią jedno, a przyczyną zła jest grzech, natomiast gnostycyzm wyrastał z tradycji dualistycznych, według których złem jest materia, a pośrednio Bóg, który ją stworzył.

Ewangelie gnostyków

Ustami głównych bohaterów swej książki – „historyka” Teabinga i „profesora” Langdona – Dan Brown popełnia gafę za gafą. Mówi na przykład, że z czasów apostolskich pochodzi około 80 ewangelii, z których tylko 4 trafiły do Nowego Testamentu. Tymczasem wszystkich ewangelii, włącznie z apokryficznymi i gnostyckimi, jest mniej niż 20. Wspomniani wyżej „eksperci” orzekają, że najwcześniejszymi pismami chrześcijan były ewangelie gnostyków, a Kościół wyeliminował je i na ich miejsce wybrał do kanonu późniejsze cztery ewangelie apostolskie. I to nie jest prawdą.

            Znawcy tematu zgodnie uważają za najwcześniejszą Ewangelię według Marka, następnie Mateusza, Łukasza i Jana. Gnostyckie pisma pośrednio potwierdzają tę kolejność, gdyż najczęściej odwołują się do Ewangelii Jana, która powstała najpóźniej, zapewne pod koniec I wieku, a zatem najbliżej czasów, w których gnostycyzm zaczął się rozwijać. Pisma apostoła Jana traktowano później z pewną rezerwą w niektórych kręgach chrześcijan właśnie ze względu na ich popularność wśród gnostyków. Na to, że ewangelie gnostyków powstały później od kanonicznych, wskazują też cytowane w nich fragmenty Nowego Testamentu.

            Wbrew konspiracyjnym mrzonkom Browna wcześni chrześcijanie nie odrzucili pism gnostyków z nakazu Kościoła, który chciał je zataić. Chrześcijaństwo odrzuciło pisma gnostyków, gdyż głosiły inną ewangelię od tej, którą przekazał Jezus i apostołowie. Poza tym w odróżnieniu od ksiąg nowotestamentowych powstały dopiero wiek, dwa lub trzy po śmierci apostołów. Nie są nawet ewangeliami w pełnym tego słowa znaczeniu, nie zawierają bowiem opisu służby i nauk Jezusa. Nie ma w nich wzmianek o miastach, rzekach, górach ani żadnej chronologii. Stanowią zbiór luźnych wypowiedzi przypisanych Jezusowi, ale bez kontekstu, bo powstały długo po Jego śmierci. Nie jest też prawdą, że chrześcijanie niszczyli pisma gnostyków. Wiemy na przykład, że chrześcijanie w Rzymie i Aleksandrii czytali i kopiowali ewangelie gnostyków, mimo że nie uważali ich za kanoniczne, ponieważ powstały po śmierci apostołów i zawierały treści sprzeczne z naukami Pisma Świętego.

            Czym wyjaśnić rosnącą popularność gnostycyzmu oraz ich pism, takich jak Ewangelia Tomasza, Filipa czy ostatnio Judasza? Gnostycy poszukiwali boskości i zbawienia w sobie. Cechował ich podobny narcyzm, jaki charakteryzuje dzisiejsze pokolenie, co pomaga wyjaśnić popularność, jaką cieszy się obecnie literatura ezoteryczna.

Alfred J. Palla

 
[Materiał pochodzi z książki pt. „Kod Leonarda da Vinci: fakty czy fikcja”, którą można nabyć pod adresem: www.betezda.pl].

 
1.Ronald H. Nash, The Gospel and the Greeks, s. 210.
2.
Ewangelia według Tomasza, 24.
3. Elaine Pagels, The Gnostic Gospels, s. 95, z
ob. Ewangelia według Tomasza 70.
4. Ben Witherington, The Gospel Code, s. 91.

 

Nowości
Pomyśl, że...
948104_sunflower_2.jpg
Kto sieje skąpo, skąpo też żąć będzie, a kto sieje obficie, obficie też żąć będzie - 2 Kor 9,6
Sonda
Jak często otrzymujesz odpowiedź na swoje modlitwy?
  
Czy Bóg jest drobiazgowy w oczekiwaniach wobec człowieka?
  
Webdesign Go3.pl